Najczęstsze błędy Par Młodych, które wychodzą dopiero po podpisaniu umów z podwykonawcami ślubnymi
Dlaczego problemy przy organizacji wesela zaczynają się po podpisaniu umów?
fot.MW Jackiewicz
Umowy ślubne, które nie tworzą jednego systemu
Jednym z najczęstszych problemów jest podpisywanie umów z usługodawcami w oderwaniu od siebie. Para wybiera salę weselną, fotografa, zespół czy dekoracje jako osobne decyzje, często podejmowane w różnym czasie i pod wpływem różnych impulsów.
Każda z tych umów może być poprawna sama w sobie, ale trudności zaczynają się wtedy, gdy okazuje się, że one nie współpracują ze sobą w praktyce. Godziny pracy się nie pokrywają, zakresy obowiązków się wykluczają, a w kluczowych momentach dnia nikt nie bierze odpowiedzialności za całość wydarzenia. To właśnie wtedy Pary zaczynają odczuwać stres, mimo że formalnie „wszystko jest już podpisane”.
Decyzje podejmowane pod presją wolnego terminu
Bardzo często Pary decydują się na konkretnych usługodawców, ponieważ „był jeszcze wolny termin”. W momencie podpisywania umowy towarzyszy temu ulga i poczucie bezpieczeństwa, jednak po kilku miesiącach zaczynają wychodzić różnice w stylu pracy, komunikacji czy elastyczności.
Zmiany, które wydawały się drobne, nagle okazują się kosztowne lub niemożliwe do wprowadzenia. Umowa, która miała ułatwić organizację wesela, staje się źródłem napięcia — a jej zerwanie często wiąże się z realnymi stratami finansowymi.
Brak zapisów na sytuacje kryzysowe w umowach ślubnych
Na etapie planowania niewiele Par bierze pod uwagę scenariusze awaryjne. Zakłada się, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, a ewentualne problemy „jakoś się rozwiążą”. Dopiero później pojawiają się pytania o chorobę usługodawcy, zmianę terminu, nagłe ograniczenia czy warunki pogodowe.
Wtedy okazuje się, że wiele umów ślubnych nie zawiera realnych zabezpieczeń, a odpowiedzialność opiera się wyłącznie na dobrej woli. To moment, w którym Pary uświadamiają sobie, jak niewiele rzeczy zostało faktycznie przewidzianych.
Miła współpraca a profesjonalna organizacja wesela
Jest jeszcze jeden błąd, który bardzo często wychodzi dopiero w trakcie przygotowań. Pary mylą dobrą atmosferę i sympatyczny kontakt z profesjonalizmem. Miła rozmowa i luźne ustalenia nie zawsze idą w parze z procedurami, terminowością i konsekwencją.
Problemy pojawiają się wtedy, gdy odpowiedzi zaczynają się opóźniać, ustalenia są odkładane „na później”, a odpowiedzialność za kolejne etapy organizacji wesela staje się niejasna. W tym momencie umowa już obowiązuje, a możliwości reakcji są ograniczone.
Dlaczego Pary zgłaszają się do wedding plannera za późno
Najczęstsze zdanie, jakie słyszę od Par, które kontaktują się ze mną w trakcie organizacji, brzmi: „Szkoda, że nie przyszliśmy wcześniej”. Nie dlatego, że nie da się już nic zrobić, ale dlatego, że część decyzji podjętych po podpisaniu umów jest po prostu nieodwracalna.
Wedding planner nie jest od ratowania sytuacji w ostatniej chwili. Jego rola polega na tym, aby do takich problemów w ogóle nie dopuścić — zanim dokumenty zostaną podpisane, a budżet i plan dnia staną się zamknięte.
Kiedy pomoc wedding plannera ma największy sens
Jeśli planujecie wesele w latach 2026–2027 i chcecie podejmować decyzje spokojnie, świadomie i bez ciągłego stresu, warto pomyśleć o profesjonalnym wsparciu na początku procesu, a nie wtedy, gdy lista podpisanych umów jest już kompletna.
To właśnie na tym etapie pomoc wedding plannera ma największą wartość.
Karolina Wereszczyńska – Wedding planner


